Dom, 16 XII 2005

Siedząc na kanapie smutku
To ostatni raz
Kiedy mogę to robić

Patrzę na niewinne ściany
Juz jutro ich nie będzie
Ale jeszcze dziś ogrzewa je
Światło świec

Chciałabym gestem
Podziękować
Milczącym przedmiotom

No i okna stare
Kiedy słońce się w nich odbije
Rozsypią się z trzaskiem
Nie krzycząc ani trochę


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: