Dziadek, 24 V 2010

Zagubiona pomiędzy progiem a posadzką

Czuję zapach starych książek

A pod powiekami

Fakturę pożółkłego pergaminu

Zamknięta w szybie witryny

Niczym w diamentu szlifach

Rozproszonych po pokoju

Inaczej doświadczam rzeczywistości

Aromat schowany w dzwoneczkach konwalii

Stojących na starym stole

Połyskującym od przygaszonego światła

Zasłonił dziadka

Który zasnął na przetartym fotelu

Z książką w pomarszczonych dłoniach

Na paluszkach zabieram zniszczone tomisko

I mimochodem spoglądam na drylowane obrazki

Gdzie księżniczki pyzate odziane w futra jednorożców

Są strzeżone zębem hydry

Widzę rycerzy walecznych oraz smoki

Których historie są czytane wciąż od nowa

I pomyśleć, że dziadek

Widziany przez przykurzone teraźniejszości okulary

Ciągle chce uciekać w tamte czasy

Z miękkim westchnieniem


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: