Fantazja, 31 III 2006

Idę w aksamicie ciszy
Szepcząc kołysaniem bioder
Woda odbija na twarzy perlistą poświatę
Idę na kraniec świata

Białe kwiatki wiśni
Uwodzą, niczym słowa kochanka
Kocie łapki zanurzają się
Delikatnie w krystalicznej fantazji

Gdzież mnie znów zabierasz?
Pytam rozkosznie
Wpatrując się niewinnie błękitnymi oczyma
Jak malutkie dziecko

Nie odpowiadasz
Nigdy
Ale to tylko piórko na wietrze
Gładzone przez wiatr i ciszę


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: