I nawet wtedy, gdy mnie nie ma, 20 XII 2005

I nawet wtedy, gdy mnie nie ma
Wciąż odchodzę
Boso krocząc po zimnej posadzce
Odziana w efemeryczną toń

I jesteś pewien, że odeszłam
Ale ziemia wciąż ciepła
Od moich bosych stóp
A skóra od pocałunków stygnie

I mimo, że czarna dziura wciąga
Mnie już w niej nie ma
Jestem po drugiej stronie lustra

Zanim zniknie smuga światła
Zza zamykanych drzwi
Nie będziesz pewien
Czy naprawdę mnie nie ma, czy wciąż jestem


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: