Jaśmin, 1 V 2006

Palce pachnące jaśminem
Dotknęły opuszkami mojej duszy
Położyły jaśmin na moje kolana
Zupełnie nagie i niewinne

Usta otwarte w westchnieniu
Uciszyłeś płatkami subtelnymi
Które jeszcze przed chwilą
Leżały na rozpalonym mym łonie

Obudziłeś czule mnie rankiem
Wkładając w śpiącą dłoń
Zroszoną mgiełką porannej rosy
Jaśminu gałązkę


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: