Lodowisko – początek sezonu 1 X 2010

Jeszcze niedawno całowałam
Na pożegnanie
Jego zimną taflę
A już dzisiaj sunę ostrzem
Między jego lodowatymi ustami

Wyłączam światło
Odłączam czucie
Z zimna czerpię czystą energię
Tylko po to
By nie zmarznąć

Sunąc rytmicznie
Rozdzieram powietrze
Ostrzem własnej twarzy
Zmieniam kierunek upływu czasu
Zawracam wiatr

Jeśli najwyżej leży samorealizacja
To ja właśnie dotykam jej progu
Krawędzią metalu
Przywiązanego do mojej stopy
Regularnie

Budzą się we mnie
Siły witalne,
I mogę przysiąc, że podstawiając kubek
Jeszcze następnego dnia rano
Można by było je wypić


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: