Muzyka, 29 X 2010

Móc być końskim włosem
Krzyków i płaczu
W twoim smyczku

Pragnąc dosięgnąć
Dźwięków wijących się
Wokół mojej talii

Chcąc być rozwianą
Przez podmuch melodii
Uczepionej piór parasoli

Cwałując pomiędzy nutami
Z zapartym tchem
Wkraczając w zakręt

Przy tobie ginie świat
Wessany przez rozszerzone
Źrenice

Teraz jestem łzami
Na moich policzkach
I dreszczem

Który pomknął mi po karku
Obdarzając skrzydłami
Z rozkoszy


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: