Skradłeś, 9 V 2006

Skradłeś mój pocałunek
Mimo, że nie wolno ci było
Teraz twoje ręce
Niewinnie owinięte całunem

Gdyby strachy się o tym dowiedziały
Już teraz byś leżał
Z ustami wciąż ciepłymi od pocałunku
A ciałem zimnym jak lód

Uciekaj, owinę cię welonem
Bo teraz mi jeszcze nie-
Potrzebny
Pognaj z nim w pszenicę
I oddaj go palczastym kłosom


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: