Tamto lato i całe dotychczasowe życie II, 21 VI 2010

Kiedy wreszcie to uczucie uleci ze mnie?

Niczym odchodząca dusza w pustych zaułkach

Teoretycznie martwego już ciała

Tylko dlaczego zwiędnięte widmo trwa tyle lat

Podrywając nasze podarte skrzydła

Wysokich wzlotów i bolesnych upadków

Kiedy wracam do minionych chwil

Zatopionych w gąszczu sadów dzikich

Czuję twoje ciepło na wątłych ramionach

Niczym nastolatka uwiedziona pięknem

Słucham śpiewu syreny o zmroku

Rozpalona młodzieńczym zauroczeniem

A pocałunek ukołysany w słodkim śnie

Poniewiera się w plątaninie leśnej ściółki

I czeka między suchymi liśćmi od jesieni

Jestem pewna, że zawsze jesteś przy mnie

Odlany w słowach na pocztowym papierze

Dryfujesz schowany w kielichu białego lotosu


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: