Z płatkiem śniegu, 16 XII 2005

Z płatkiem śniegu na ustach
Chcę być sama
I marznąć

Zapatrzona w dal
Zagubiona wśród zamieci
Znowu jestem

I kiedy kot zaśnie
Ułożony na kominku
Ja zapukam w lodowe pokrywy

Pogładzę dłonią drzwi
Nim śnieg stopi się
Lgnąc na moich policzkach

Zniknę nim minie północ
Pod rzęsami siedzi mróz
I usypia mnie do snu


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: